Slider

7 lutego 2016

Warunki trudne

Warunki narciarskie były dzisiaj trudne. Wkładałem sporo wysiłku w jazdę, moje narty zapadały się w grząskim śniegu. Mijający weekend okazał się najcieplejszym w bieżącym sezonie. Temperatura 10 stopni Celsjusza. Dlatego śnieg topi się w oczach. Po naturalnym puchu (który tylko na krótko upiększył stok) ani śladu. Aktualna pokrywa sztucznego śniegu - to głęboka, mokra "breja". Jedyną szansą na poprawienie się warunków narciarskich są nocne przymrozki. Jednak prognoza na najbliższe dni nie wygląda optymistycznie. Dzisiaj bez zdjęć; będą jutro. Kto jeszcze nie widział wczorajszego filmu? Zapraszam tutaj.

6 lutego 2016

Było bardzo ciepło

Było dzisiaj bardzo ciepło... I właściwie na tych słowach kończę dzisiejszy komunikat. Możecie sobie tylko wyobrazić co dzieje się ze śniegiem przy temperaturze 8 stopni Celsjusza. Filmik dostępny jest jak zwykle tutaj.

4 lutego 2016

Być może jutro będzie lepiej

[45 dzisiejszych zdjęć tras Łysej Góry - poniżej]. Po raz kolejny odwiedziłem moją ulubioną stację "Łysa Góra". Spacer z kijami i aparatem w plecaku - trening i fotografowanie góry na której jestem od 1982 roku. Widziałem wszystkie etapy powstawania ośrodka. Uwieczniałem najważniejsze wydarzenia. Robiłem zdjęcia kiedy stawiano podpory pierwszego wyciągu "Fampa", kiedy kopano rów i kładziono rurociąg instalacji sztucznego śnieżenia, kiedy lano fundamenty pod Tatrę-Pomę, budowano kolejne wyciągi talerzykowe, wszystkie budynki, stajnię. Wreszcie wszystkie zajęcia Aesculapa i imprezy sportowe. Ogólnopolskie zawody w narciarstwie alpejskim (zjeżdżały się do nas wszystkie kluby, między innymi z Zakopanego, Bielska-Białej, Krakowa, Szczyrku, Dolnego Śląska).

3 lutego 2016

Trawa, śnieg, trawa

Właśnie wróciłem z pieszej wycieczki. Marsz z kijami zamiast jazdy na nartach. Muszę utrzymywać jakoś kondycję, a na codzienne wyjazdy w Czeskie Karkonosze mnie nie stać. Spacerowałem dzisiaj po Górach Kaczawskich z nieodłącznym aparatem w ręku. Moim modelem była, jak się zapewne domyślacie, Łysa Góra. Śniegu jest tam mało, niestety. Odwilż sieje spustoszenie. Topi się, leje... Woda płynie prościusieńko do Chrośnickiego Potoku. A na stoku szachownica: trawa - śnieg - trawa. Z przykrością patrzyłem na szarą, brudną pokrywę. A przecież nie tak dawno temu armatki sypały góry śniegu. I wszystkim się wydawało, że złapali Pana Boga za nogi... Cóż. Pogoda potrafi płatać nam prawdziwe figle.

2 lutego 2016

Nadal ciepło

Zdjęcie i relacja filmowa z dnia dzisiejszego.

1 lutego 2016

Pada deszcz

Prognozy synoptyków sprawdziły się w stu procentach: szaro, buro i ponuro. Jest ciepło i pada uporczywy deszcz a trasa nr 1 świeci pustkami. Mało jest chętnych do uprawiania narciarstwa w takich warunkach. Ja także nie planowałem jazdy dzisiaj. Poszedłem na Łysą Górę z kijami. Codzienną sesję fotograficzną połączyłem z marszem nordic walking. Zmokłem oczywiście, ale przynajmniej nie musiałem dźwigać nart na plecach. Trening się udał, a zdjęcia wyszły pomimo niepogody. Ulubione ujęcia stoku z punktu obserwacyjnego znajdującego się poniżej dolnych stacji wyciągów. Trasy na wyciągnięcie ręki - tuż tuż. Czubek Łysej Góry dzisiaj troszkę zamglony. Im niżej tym lepsza widoczność. Poobserwowałem chwilę pracę instruktorów, kilku niezłych narciarzy, którzy kręcili się po trasie, pogadałem ze znajomymi i poszedłem do baru na grochówkę. Polecam.

31 stycznia 2016

Niedzielna zmiana krajobrazu

Wczoraj zielono, dzisiaj biało. Pogoda sobie z nas żartuje, bo tylko przyprószyło. Słupek rtęci idzie w górę i za chwilę po świeżym śniegu pozostanie wspomnienie. Według mnie dzisiejsze warunki narciarskie: dostateczne. Wykonałem kilkadziesiąt zdjęć, które przedstawiają aktualną sytuację pogodową i jak zalega śnieg na Łysej Górze; a ponadto narciarzy zjeżdżających z góry (przeważnie uczestników Szkoły Narciarskiej Aesculap). Stacja okazale prezentuje się w promieniach słońca. Nasyćmy się tymi obrazkami. Bo jutro po obu stronach "jedynki" przykrytej sztucznym śniegiem znowu zobaczymy trawę. Będzie ciepło podczas najbliższych dni, niestety. Zapraszam do obejrzenia galerii dnia.

30 stycznia 2016

Język "chwilodowca" i zielone otoczenie

Rano było słonecznie. O godzinie 9-tej zrobiłem serię zdjęć ukazujących trasę i dzieci z Aesculapa podczas zajęć. Po godzinie 11-tej słońce schowało się za chmury. Sceny filmiku nie są już tak kolorowe jak wspomniane fotki (poniżej tekstu). Dzisiejsze warunki narciarskie na Łysej oceniam na dostatecznie. Nie ma naturalnego śniegu na trasach, a do wyciągów trzeba dojść pieszo. Dwójka jest zamknięta z powodu zbyt małej ilości śniegu. Prowadziłem dzisiaj zajęcia na trasie nr 1 w godzinach od 9-tej do 13-tej. Po nocnym ochłodzeniu pokrywa rano była twarda. Widoczne wczoraj w niektórych miejscach przetarcia zostały przez ratrak zasypane. Jednak trasa ta nadal nie jest dokładnie wyrównana. Jadąc bardzo wolno nic się nie dzieje. Dyskomfort odczuwa się podczas szybszej jazdy. Jestem doświadczonym narciarzem, mimo to miałem pewne kłopoty z wykonaniem płynnych skrętów przy średniej i dużej prędkości.

29 stycznia 2016

Widok na Łysą Górę z Okola

Odbyłem spacer na Okole. Szczyt ten leży dokładnie naprzeciw Łysej Góry (po drugiej stronie Chrośnickiego Potoku). Jego malowniczo położone południowe zbocza wielokrotnie przecinałem podczas rowerowych i pieszych wędrówek. Podczas zimy niekiedy udawało mi się tam pojeździć na nartach. Naturalnie "na podchodzeniu", bo wyciągów nie ma. A więc krótko. Dojechałem jak zwykle autobusem do Dziwiszowa. Dalej pieszo na Przełęcz Widok, szosą do Przełęczy Chrośnickiej. I już tylko krok do wielkiej polany. Mam stamtąd wspaniały widok na stację sportów zimowych i letnich. A na drugim planie niezwykłe Góry Olbrzymie. Kiedy tylko mam chandrę i chcę się choć na chwilę oderwać od "szarej rzeczywistości" idę tam i patrzę na "moją" górę.

28 stycznia 2016

Ciepło mi było

Przed chwilą wróciłem z Łysej Góry. I już dzielę się z Wami co widziałem i czułem. Było ciepło i chwilami padał deszcz. Śniegu po prostu ubywa. Widać to nawet na kamerze umieszczonej na szczycie góry (w kadrze - teren pomiędzy schroniskiem, pergolą z ławeczkami i wyciągami oraz stacjami górnymi). Zjechałem na nartach i jak zwykle wykonałem kolejną serię zdjęć stoku. Do kompletu mojej fotogalerii "Łysa Góra" (stanowi ona niezwykle ciekawą i cenną dokumentację zalegania pokrywy śnieżnej od początku sezonu do jego końca). Filmiki ją oczywiście uzupełniają. Dzisiaj warunki do jazdy były zupełnie przyzwoite (biorąc pod uwagę wysokie jak na tę porę roku temperatury). Trasa nr 1 jest przejezdna na całej swej długości.

27 stycznia 2016

Jak pokazuje kamera - orczyk czynny

Znowu musiałem zostać w domu. W związku z tym nie napiszę dokładnie jaka jest na Łysej Górze sytuacja. Z tego co widzę na meteogramach, w najbliższych dniach temperatura będzie się utrzymywała w stacji powyżej zera. Dzisiaj jest 7 stopni Celsjusza. Ponieważ na szczęście dostępny jest widok z kamery (która obrazuje stan nartostrady nr 1) wiem, że orczyk jest czynny. Widzę również w kamerze narciarzy na stoku. A więc podobnie jak wczoraj można pojeździć (zobacz mój fotoraport z wtorkowego przedpołudnia).